- ...poszedłem do mistrza Fulgencjusza po kilka ziół, które akurat były mi potrzebne...
- Zaraz, do czego potrzebowałeś ziół? - zdziwił się Monteskiusz.
- Cóż... - żak wydawał się czymś zakłopotany.
- Przyjmijmy, że miał katar i niech mówi dalej - zaproponowała Ela litościwie.
- Nie, jak już opowiadam, to opowiem wszystko... miałem pewne problemy, miałem nadzieję, że mądry pan Fulgencjusz coś mi doradzi...
- Tej części historii sama nie znałam - Ela spojrzała na chłopca z zaskoczeniem.
- Wszedłem, przygnębiony, do siedziby alchemika, a tam zobaczyłem pewną miłą, rozgadaną dziewczynę.
- Rozgadaną?! - Monteskiusz rzucił żakowi spojrzenie, które mówiło: "Gdyby nie to, że nie wiem, czy w średniowieczu istniały klamki, poradziłbym niektórym, żeby zamknęli cię w domu bez klamek".
- Ją - Antek wskazał Elę. - Oprócz niej był tam mistrz alchemii... właściwie przez moment sądziłem, że był w dwóch osobach - teraz również Diogenes obrzucił żaka znaczącym spojrzeniem. I znów sytuację uratowała Ela:
- Mój tata, który, jak być może wiecie, jest wynalazcą, jest również pra- do potęgi którejśtam -wnukiem Fulgencjusza.
- Więc te podróże w czasie to doświadczenie łączone?
- Możecie tak to nazwać. Wtedy, gdy po raz pierwszy się tu zjawiłam, było to zupełnie nieplanowane. Po prostu prototyp
tempum mobile* bez powodu włączył się i zaczął działać.
- Jak to jest skonstruowane? - chłopcy z XXI w. zainteresowali się techniczną stroną przedsięwzięcia. Wcześniej jednak kilka dziewcząt zdążyło zorientować się w przebiegu rozmowy:
- No, ale jak z tą romantyczną historią? - zniecierpliwiła się Lala.
- Ale jaką romantyczną historią? - Ela po chwilowej szczerej gadatliwości wróciła do udawania Greczynki.
- Zakochał się w tobie czy nie? - zapytała Nika.
- Zapytajcie się go.
- I wszystko jasne - stwierdził Radek, ku zadowoleniu niektórych obecnych niezbyt zainteresowany romansami. - Ta podejrzana poufałość...
- I to, że Fulgencjusz znał jej imię...
- No właśnie, dziadku, dlaczego nie jesteś lepszym aktorem? - Ela zwróciła się z wyrzutem do alchemika.
* łac. "ładnej dziewczynce"
** łac. "maszyny czasu"
c. d. n.