środa, 4 stycznia 2012

"Szkoła, szkoła..." cz. 1

 Pewnego słonecznego, kwietniowego dnia w szkole podstawowej odbywał się sprawdzian kompetencji. Przybyli wszyscy uczniowie klas szóstych. Uczestników wpuszczono na salę, oczywiście po sprawdzeniu legitymacji. Obyło się bez incydentów. Jedna z uczennic, Nika westchnęła:
 - Pomyśleć, że kiedyś osoby płci żeńskiej nie musiały chodzić do szkół... nie miały obowiązku wiedzieć, ile to jest 10% z dziesięciu, ani ile wynosi 16,05 pomnożone przez 3,74...
 - Nie tyle nie musiały, co nie miały prawa - chłodno sprecyzowała Ela.
 - To miały szczęście! - jęknął Sławek. - Nie wiem, czy zdam ten test...
 - Z całym szacunkiem, ale sprawdziany kompetencji, jeśli chodzi o przedmioty ścisłe są naprawdę bardzo proste - wtrącił się chłopiec zwany Monteskiuszem.

        c. d. n.