sobota, 14 stycznia 2012

"Szkoła, szkoła..." cz. 6

 Po półgodzinie 25 szóstoklasistów, ucharakteryzowanych na średniowiecznych uczniów zebrało się w sali, w nie wiadomo jaki sposób załatwionej dla nich przez Antka.
 - Elka, rany, w coś ty nas wpakowała, do pioruna?! - syknął Leon władczo.
 - Ja...? - niewinnie zamrugała oczami.
 - No dobra, ten cały, jak mu tam, Antek. Tylko, że to ty z nim rozmawiałaś.
 - A tobie by lepiej poszło? Pomyśl. Załatwiłam nam tutaj wikt i opierunek...
 - Nie drwij, bezczelna kobieto - przerwał jej Monteskiusz.
 - Jaka znowu kobieto...? Tutaj robię za żaczka. Nam wikt i opierunek, a im trochę zabawy.
 - Polska Akcja Charytatywna, kurde... - skomentował Radek.

      c. d. n.