- Chodźcie na lekcję! - zawołał do nich Antek przez uchylone drzwi.
- Ile tych lekcji dzisiaj będzie? - przestraszył się Sławek.
- Zostało na dzisiaj jeszcze siedem. Normalnie jest jedenaście. Oprócz tego dyżury przy szorowaniu podłogi, gotowaniu, przynoszeniu do misy wody do mycia się.
- Gotowaniu? A co tutaj się jada? - zaciekawił się Innocenty, głaszcząc się po pękatym brzuszku.
- Porcja chleba i wody doda wam urody - zaśmiał się Antek na odchodnym.
c. d. n.