niedziela, 15 stycznia 2012

"Szkoła, szkoła..." cz. 7

 - Chodźcie na lekcję! - zawołał do nich Antek przez uchylone drzwi.
 - Ile tych lekcji dzisiaj będzie? - przestraszył się Sławek.
 - Zostało na dzisiaj jeszcze siedem. Normalnie jest jedenaście. Oprócz tego dyżury przy szorowaniu podłogi, gotowaniu, przynoszeniu do misy wody do mycia się.
 - Gotowaniu? A co tutaj się jada? - zaciekawił się Innocenty, głaszcząc się po pękatym brzuszku.
 - Porcja chleba i wody doda wam urody - zaśmiał się Antek na odchodnym.


        c. d. n.