środa, 20 czerwca 2012

"Szkoła, szkoła..." cz. 22

 - Paskudny. Elka, ogarnij się i nie zmieniaj tematu.
 - Nie rozumiem cię.
 - Nie udawaj idiotki.
 - Naprawdę, nie rozumiem cię. Jak może ci się nie podobać takie wspaniałe dzieło sztuki?!
 - Nie rozmawiamy o obrazie...
 - To porozmawiajmy... Spójrz tylko na tą misterną grę cieni, na te precyzyjnie wymalowane detale, doceń maestrię twórcy! - Wyglądało na to, że Ela wczuła się w rolę krytyka sztuki i już nie da się tak łatwo wybić z rytmu. Jej przemowę przerwało dopiero wejście Antka. Niósł w rękach tacę. Inek popatrzył na niego z nadzieją tak wyraźnie malującą się na twarzy, że Ola omal nie wybuchła śmiechem.


                                                                   c. d. n.