- Dobrze, chcesz poznać opowiadanko Eli do końca? - zapytał Monteskiusz, zanim zaczął czytać dalszy ciąg historii.
- Chcę dotrwać do końca tej lekcji i nie umrzeć z nudów. A potem wrócić do dwudziestego pierwszego wieku z keyboardami, laptopami, dziurą ozonową i McDonaldem.
- Czy ze szkodliwością dziury ozonowej ekoterroryści nie robią jednej wielkiej ściemy? - amator twórczości literackiej koleżanki był sceptyczny wobec marzeń przyjaciela i zajął się filozofowaniem na temat jego pragnień.
- Może i robią... - westchnął Diogenes.
Głośne czytanie opowiadania chwilowo uległo przerwaniu. Obaj chłopcy mieli zainteresowania naukowe i nawet w tak osobliwej sytuacji jak bycie ukrytymi w średniowiecznej szafie, podczas średniowiecznej lekcji muzyki, w czasach, które znali z lekcji historii (i, w najlepszym razie z książek i filmów popularnonaukowych) musieli wdać się w dokładne rozważania.
***
Podczas gdy przyjaciele dyskutowali ze sobą, pilni żacy ćwiczyli śpiewanie w chórze.
- Ty wiesz, że to mi się nawet bardziej podoba niż przeboje Bieber'a? - wyszeptała Poli do ucha jej przyjaciółka Lala. Ta spojrzała na nią z niedowierzaniem.
c. d. n.