sobota, 3 listopada 2012

"Szalone perypetie" cz. 36

 - Zaraz, a dlaczego my się tu znaleźliśmy? - chciał wiedzieć Leon.
 - Zdenerwowaliście mnie tym swoim narzekaniem na szkołę... a ostatnio pomagałam tacie w konstruowaniu zdalnego sterowania. Pewnie dostanę szlaban na pół roku - stwierdziła beztrosko winowajczyni całego zamieszania, zdaniem niektórych podobna do anioła.
 - Wariatka - stwierdziła Pchełka z urazą.
 - Wyluzuj, przecież nawet Elektryczne Gitary śpiewają "Wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy". Cały świat jest tak pokręcony, że moje szaleństwa to przy tym pikuś - uśmiechnęła się Ela. - Zanim wrócimy do tego samego momentu w czasie, z którego wyruszyliśmy, chcielibyście może zobaczyć średniowieczną drukarnię?



                                                                           c. d. n.