Nosił okulary. Cóż, nie powinno to budzić wielkiego zdziwienia, podobno już rzymski cesarz Neron oglądał walki gladiatorów przez szmaragd, oczywiście specjalnie wyszlifowany, a w Europie okulary korekcyjne pojawiły się w XIV wieku. Co prawda, Józia i Lala przyjrzały się uważnie, podejrzliwie i z zaciekawieniem, czy aby na pewno na binoklach nie ma nazwy marki, ale z rozczarowaniem musiały przyznać: nie było.
Był dość wysoki (jak na tamte czasy). Miał szpakowate włosy i szare, bystre oczy. Budził zaufanie, ale też wyglądał na sprytną osobę. Nic jednak nie wskazywało na to, żeby miał wykorzystać swój spryt przeciwko grupce, zagubionej w czasoprzestrzeni. Może nawet istniały szanse na uzyskanie od niego jakiejś pomocy?
Wszyscy weszli do jego zacisza i o dziwo zmieścili się tam, nie robiąc tłoku.
c. d. n.