Informacja do dziwnego portiera została zredagowana we względnej zgodzie (szóstoklasiści byli już zbyt zmęczeni, by się kłócić). Zostawili ją tak, by na pewno została zauważona - na kubku, pełnym ciepłej jeszcze tajemniczej substancji, zapachem przypominającej kawę, a wyglądem - herbatę.
 |
| Źródło obrazka: http://themountainlaurel.tumblr.com/post/74753518296/sincerely-kinsey |
Następnie podeszli do drzwi.
- Zaraz - Leon zastanowił się. - Te drzwi były zamknięte na klucz.
- Mam zapasowy.
- Dorobiłeś? - zdziwiła się Ela.
- Dostałem.
- Od Charonowskiego? - domyślił się Radek.
- Tak.
Bez dalszych zbędnych dyskusji wyszli na korytarz.