- Guzik z tego mamy - mruknęła Daria.
- No nie wiem, czy guzik - zaprzeczyła Ela.
- A jak chcesz to wykorzystać? - Daria tym razem była sceptyczna zanim jeszcze poznała pomysł koleżanki.
- To, co teraz leci, to piosenka ABBY, przyjemna muzyka rozrywkowa, nie jakoś bardzo uspakajająca. Nawet dość żywa. A jednak pies się nie obudził. Myślę, że jak puścimy mu coś usypiającego, a zarazem angażującego, ambitnego, a jednak lekkiego, imponującego, lecz i skromnego...
- Elka, nie rozkręcaj się, tylko mów co wykminiłaś - Radek przerwał jej, cokolwiek zniecierpliwiony.
- Jak puścimy mu Mozarta, to może się nie obudzi, nawet, jak go będziemy przesuwać - dziewczynka możliwie streściła swą wypowiedź.
- Ten pomysł jest szalony - skomentował Leon. - Podoba mi się to, możemy spróbować.
Rozległy się dźwięki tej oto melodii:
- Przynajmniej będzie łagodnie usposobiony po pobudce - szepnęła Ela, głaszcząc lekko zwierzaka.
c. d. n.