Tydzień po teście kompetencji cała klasa jechała na wycieczkę na Wawel. Aż do tego dnia niektórzy nie pojawili się w szkole. Monteskiusz podobno rozchorował się z powodu stresu, którego doświadczył, natomiast dla świętowania tego, że napisał sprawdzian, Inek urządził sobie taką ucztę, że przez kilka dni nie był w stanie wyjść z domu. Nikt natomiast nie wiedział, co dzieje się z Elą. Nie odbierała telefonów, nie otwierała drzwi, nie dawała znaku życia. Wszyscy pamiętali, że to ona była sprawczynią zamieszania w dzień egzaminu. Padały więc rozmaite przypuszczenia. Może dostała szlaban, nawet na lekcje? Wiadomo było, że ta, z pozoru absurdalna, wersja zdarzeń nie była bynajmniej nieprawdopodobna. Rodzice Eli nie zgadzali się z obowiązującym systemem edukacji, uważali, że ogranicza on zdolniejszych uczniów. Koledzy bez problemu mogli ją sobie wyobrazić, siedzącą w domu i w skupieniu studiującą akademicki podręcznik "Analiza matematyczna w zadaniach" autorstwa W. Krysickiego i L. Włodarskiego. A może wagaruje sobie bezczelnie, chcąc uniknąć próśb znajomych o krótki wypad na przykład do czasów Marilyn Monroe? Różne wytłumaczenia były prawdopodobne.

Na ilustracji - podręcznik, z którego Ela uczyła się matematyki...
W każdym razie koleżanka pojawiła się dopiero w dzień wycieczki... jak zwykle z nieodgadnionym wyrazem twarzy...
c. d. n.