poniedziałek, 20 maja 2013

"Szalone perypetie" cz. 47

 - Że co, proszę? Mamy wejść do szafy? - zapytała, znów z lekkim niesmakiem, Lala.
 - Przecież się wszyscy nie zmieścimy - zauważył rozsądnie Diogenes. - Chyba, że w Doktorze Who* jest nieco prawdy i Tardis** może istnieć.
 - A myślisz, że jak twórcy Doktora wpadli na ten pomysł? Moja rodzinka już od pokoleń zajmuje się podróżami w czasie, bardziej lub mniej skutecznie. Akurat pomysł Tardisa podała któremuś scenarzyście moja cioteczna babcia... czy może prababcia? W młodości, w czasie podróży po Europie, w każdym razie. Chciała mu zaimponować - wytłumaczyła Ela. Jej znajomi przestali się już zastanawiać nad tym, które z nieprawdopodobnych historii, opowiadanych przez nią, są wyssane z palca, a które rzeczywiście można potraktować jak zadziwiające fakty. Zwyczajnie słuchali i przyjmowali je za dobrą monetę, i to się sprawdzało. Teraz darowali sobie dalsze wątpliwości i po prostu weszli do szafy.
  W jej wnętrzu było całkiem ciemno, z nieznanych im przyczyn światło nie docierało do środka. Ela zamknęła drzwi i wtedy zaświeciły się na nich kontrolki...

*Doktor Who - brytyjski serial science fiction. Pojawia się w nim też motyw podróży w czasie. Głównym bohaterem jest tytułowy Doktor.
** Tardis - wehikuł Doktora


c. d. n.