-Co ty... dobrze się czuję.
-To w czym problem?-zdziwiła się Aurelia. Alina zastanawiała się przez chwilę, zanim odpowiedziała.
-Zauważyłam coś dziwnego...-zaczęła powoli.
-No?-koleżanka spróbowała delikatnie przyspieszyć jej wypowiedź.
-Nie będziesz się śmiała?
-Zwariowałaś? Czy ja kiedykolwiek się z ciebie wyśmiewałam? Alinka, zlituj się, nie jestem wredna. Mów bez obaw!
-Niech będzie. Tylko boję się, że nie uwierzysz. Słuchaj, czy na tych drzwiach za zasłonką zawsze były takie dziwne znaki? Aurelia, zwracasz uwagę na takie rzeczy?
-Na tych drzwiach w szatni, tak? Zwykle nie zwracam uwagi. Jakie znaki?
-Daj notes, naszkicuję ci. Nie przypominają mi tych bazgrołów na ławkach naszych kolegów.
-Nie tylko kolegów, koleżanek też. Pomyśl o Kryśce-Aurelia zwróciła przyjaciółce uwagę, zatrzymując się i wyciągając z oliwkowozielonej torby niewielki notatnik. Razem z ołówkiem podała go Alinie, która narysowała coś szybko...
c.d.n.