poniedziałek, 5 września 2016

Księżycowe chomiki cz. 2

Najstarszy został astronautą i lata w skafandrze


Mlodszy ogląda filmy o gangsterach w mamrze


Ich siostrzyczka bawi się pluszowym chomiczusiem
A najmłodsze bliźniaki chodzą z mamą za rączusie.

Biegają po tunelach, wychodzą z kraterów

Takie to życie naszych podziemnych bohaterów.

sobota, 3 września 2016

Księżycowe chomiki

Gdy Układ Słoneczny był bardzo młody,
Kawałki skał zderzały się ze sobą.
Coś też w naszą planetę uderzyło
I Księżyc w ten sposób utworzyło
Złączyły się fragmenty Ziemi i tego ciała
Tak też miłość Ziemi i Księżyca powstała
A trwa już cztery i pół miliarda lat

Dziewięć miliardów wcześniej powstał świat…
A dużo później pojawiły się gryzonie.

Co by było, gdyby zostały przeniesione
Przez rzeczone zderzenie, lub późniejsze,
Na Księżyc, przez tę planetoidę, lub ciało pomniejsze?
Teraz będę mówić, jakby tak było,
I nikt mi nie udowodni, że się nie zdarzyło.
Więc żyły sobie one pod powierzchnią Srebrnego Globu,
Mądrze gospodarowały pospołu,
Stworzyły nawet cywilizację, od naszej odmienną,
Ze względu na to, że podziemną.
Bo Księżyc na wierzchu nie ma atmosfery,
Ale jakiś gaz może być wewnątrz jego sfery.
I tym gazem oddychają księżycowe chomiki
Większe od naszych, zdolne do polityki.
Cały system tam mają, korytarze podziemne,

Na wierzch przez kratery wyjścia przyjemne,
Zabezpieczone odpowiednim szyfrem,
By do mieszkanka nie wszedł nikt z zamiarem złym.
Zapobiegliwe są to stworzenia,
I żyją bezpiecznie, bo dotąd nikt nie odkrył ich istnienia.
Poznajmy rodzinę chomiczą;
Są szczęśliwi, czasu nie liczą
Jest Chomik-Tata w krawacie
I Mama-Chomika, duże wrażenie robi na tacie.
Mają piątkę dzieci-chomiczątek
Pociesznych, ruchliwych zwierzątek.